Nowe opakowania produktów mleczarskich pomagają chronić środowisko

– Polskie mleczarnie zaczynają już zmniejszać gramaturę opakowań – ich tarę – zauważa dr hab. inż. Justyna Żulewska, profesor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. – Takie „pocienienie” ich, pozwala zredukować ilość folii w opakowaniu nawet o 30 proc., a tym samym chronić środowisko naturalne.

Modyfikacja opakowań wynika z konieczności dostosowania się do zmieniających się przepisów.

– Trwają też prace nad możliwością zastosowania materiałów mono, które będzie łatwiej zrecyklingować – dodaje dr inż. Maria Czerniewicz z Katedry Mleczarstwa i Zarządzania Jakością Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. – Zgodnie z dyrektywą SUP (SINGLE USE PLASTIC) poziom zbiórki i recyklingu plastikowych butelek jednorazowego użytku na napoje do 2025 r. ma wynieść 77%, a do 2029 r. – 90%. Przejście z linearnego systemu gospodarczego na gospodarkę o obiegu zamkniętym (GOZ) jest warunkiem osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 roku.

Zauważa, że wprawdzie części opakowań – m.in. laminatów, które wykorzystywane są do tworzenia pudełek do produktów długotrwale przechowywanych, np. mleka UHT – nie da się wykonać z monomateriału, ale nie oznacza to, że nie mogą one być bardziej ekologiczne.

– Klasyczny, czyli pięciowarstwowy, laminat zawiera m.in. polietylen, tekturę, folię aluminiową – mówi . – Ale na rynku dostępne są już opakowania dedykowane do produktów UHT, które aluminium nie zawierają.

To ważne, gdyż laminat zawierający polietylen i tekturę można łatwiej całkowicie zagospodarować – zrecyklingować, czyli odzyskać papier i polietylen.

Dr inż. Maria Czerniewicz podkreśla, że widoczny jest także trend szukania i aplikacji opakowań wykonanych z materiałów, które są wytworzone z surowców odnawialnych.

– Produkty pakowane w materiały wytworzone z surowców odnawialnych, np. PLA – polikwasu mlekowego (uzyskanego trzciny cukrowej czy buraków), z pewnością będą lepiej odbierane przez konsumentów niż te w opakowaniach wykonanych z klasycznych tworzyw sztucznych, które są produkowane z surowców kopalnych – stwierdza przedstawicielka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. – Często materiały wytworzone wyłącznie z surowców odnawialnych są biodegradowalne, może z nich powstać kompost. Można powiedzieć, że takie materiały opakowaniowe są „podwójnie zielone”, nie dość, że wykonane z surowców odnawialnych, a nawet odpadów: pozostałości trzciny cukrowej, buraków, skrobi, to mają cechy biodegradowalności i nie obciążają środowiska.

Jest to ważne, gdyż ilość odpadów opakowaniowych systematycznie rośnie. W 2021 r. w państwach Unii Europejskiej na jedną osobę przypadało średnio 189 kg odpadów opakowaniowych (o 34 kg więcej niż 10 lat wcześniej).

Justyna Żulewska podkreśla, że polskie zakłady mleczarskie wprowadzają więcej zmian mających na celu zrównoważenie produkcji i ochronę środowiska. Należy do nich zaliczyć innowacje procesowe w zakładach, czyli zmianę technologii produkcji mającą na celu zmniejszenie zużycia wody, środków myjących czy energii.

– Największe zakłady mleczarskie wdrożyły już zamknięty obieg wody – podkreśla.

Zauważa, że świadoma kadra zakładów mleczarskich jest w stanie wskazać, jakie zmiany w liniach technologicznych należałoby wprowadzić, by były one wydajniejsze. Można więc powiedzieć, że te innowacje często wychodzą od branży mleczarskiej, a nie od firm oferujących konkretne rozwiązania.

Z pewnością zmiany mające na celu usprawnienie, by produkcja mleczarska była bardziej zrównoważona, nie pozostaną niezauważone przez konsumentów, którzy zwracają coraz większą uwagę na to, czy produkty wytwarzane są z poszanowaniem środowiska, np. jaki ślad węglowy zostawiają.

#FunduszePromocji

Podziel się swoją opinią